Z pewnością wielu z was było kiedyś w podobnej sytuacji. Mój przyjaciel w wyniku intensywnej pracy bardzo podupadł na zdrowiu. Ledwo co podleczył poważne dolegliwości z pamięcią długotrwałą, zmysłem komunikacji werbalnej oraz przepływem elektrolitów z upośledzeniem przyswajalności żelaza, teraz miał ponowny atak tej ostatniej dolegliwości, w wyniku czego stracił przytomność na dwa dni. Nikt nie chciał mu pomóc. Dopiero pewien, nie wykształcony desperat podjął się operacji która trwała ok. 5 godzin, z pomocą specjalistycznej techniki otworzył pacjenta troszkę pogrzebał i rozłożył ręce. Stwierdził że już nic się nie da zrobić. I wtedy stał się cud. Po zakończonym zabiegu Pacjent otworzył oczy. Radość była w całym domu, ale po chwili okazało się, że doszło do licznych powikłań pooperacyjnych. Stracił zmysł rozumienia co się do niego mówi. Jego komunikacja ograniczyła się tylko do dotyku. Blizny po otwarciu nie chcą się domykać. Uszkodzeniu przez błąd w sztuce legła jakaś zastawka, zapadka czy zatrzask. Jego stan jest w tej chwili prawdopodobnie krytyczny i nie wiem czy do końca życia nie będzie przywiązany do protezy, która umożliwia mu komunikację ze światem w sposób zbliżony do normalnego. Do tego dochodzą 3 złamania z dwoma ubytkami. Martwię Się strasznie o niego ale nie stać mnie na leczenie i drogich terapeutów. Dlatego proszę o symboliczną kwotę na specjalistów, którzy może coś wskórają na konto 73 1050 1025 1000 0090 7859 3010.

A co? Rydzyk może to i ja. Mój przyjaciel to del inspiron. Kiedyś mu padł dysk, gniazdo zasilania i słuchawkowe więc było wymieniane przez kolegę i jestem mu za to wdzięczny. Ale teraz nie miał czasu więc za naprawę usterki wziąłem się sam i zrobiłem ze swojego lapka elektroniczny złom. Otwieram akcję Laptop dla trolla inaczej każdy krawat może się obawiać petardy w popielniczce, plastikowej butelki w nadkolu, dętki rowerowej na wydechu,  karnych kutasów na szybie, zgniłego jajka w nawiewie….. A to tylko obszar samochodu. Są jeszcze taśmy bezbarwne w przejściach. Mąka w suszarce do rąk, Podpalona gazeta z gównem, wybuchające torebki ze smrodem, Niezidentyfikowana kłódka na furtce lub bramie… mógłbym tak bez końca….. 😀 Ta energia gdzieś musi ujść. Podobno Bin Ladenowi też się kiedyś zepsuł lapek, tylko on chyba nie wiedział jak się pranki robi.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments